Dziś Giby pomnik obławy augustowskiej
Moim celem podróży do Augustowa było złożyć pokłon przy pomniku obławy. Udało się to w ostatnim dniu pobytu. Jutro już jadę do Rypina. Stolicy stulejarzy.
Tym razem w Suwałkach Rafała nie było. Pojechałem busem do Sejn. Tu już kiedyś byłem. zapłaciłem taxi za 8km 20zl. Sympatyczny dziadek gaduła. Powiedział mi że tu niedaleko jest drzewo szczęścia szambala. Bo turysta mu zdjęcie pokazał.
Wysadził mnie pod samym pomnikiem. Dał wizytówkę bym zamówił go na powrót. Pomnik robi wrażenie jeden duży krzyż i kilkadziesiąt małych drewnianych na wzgórzu niedaleko Dino. Wypiłem browara jakiegoś Millera z Biedronki. Porobiłem fotki. Podałem się oddalając się od pomnika. Za pomnikiem jest las i rosną sosny albo inne iglaki.
Potem zwiedziłem kościół sw Anny dawny kościół starozakonnych. Z daleka poznać można że to dawna cerkiew. Żyrandole z rogów jedelni robią wrażenie. Obok kościoła jest słupek graniczny z polskim orłem.
Później do sklepu karczmy poszedłem po kilszke ziemniaczana. Za pudełko kiszki w środku 3 sztuki zapłaciłem 18 zł plus pudełko za 1zloraz kefir za 2.5 łaciaty. Kiszka gorąca prosto od producenta. Jedzonko super to było obiado śniadanie. Sniadam starm się nie jeść w podróży.
Następnie poczta która została przerobiona na sklep spożywczy. A ropa poczty to kasjerka ma druki i pocztówki nic więcej i to kartki z sejn.poszedlem do urzędu gminy. Pani sekretarka mi powiedziała że wujt nie zamawia smyczy ani gadżetów. Ale przypinkę udało mi się wysepic 😍
Ulotek o obławie augustowskiej też nie mają. Tym zajmuje się IPN. Gdy jest rajd lub bieg to wtedy ulotki bywają
Wracam pod Dino myślę pierdykne browca i zadzwonię po dziadka taxi. Ale patrzę a on trąbi..to zabrałem się z nim powrotnie. Planowałem zwiedzić muzeum obojga narodów ale gdy poszedłem pod muzeum okazało się że już tam kiedyś byłem to zawróciłem. Poszedkem do vinoteki to taka sieć z alkoholami litreskimi Kupiłem tąk salami i piwo vilnius